Może was zaskoczę a może nie. Jechałem sam. To było straszne. Prawie 10 tys kilometrów za kółkiem. Podczas podróży zatrzymywałem się w wielu przydrożnych miejscach. Starałem się dobrać motel tak aby nie okradli mnie rebelianci ani inni żądni mojego towaru. Zaskakujące jest to że wtym kraju jest bardzo wiele hoteli które są przepełnione przeróżnymi turystami.

Po dwu dniowym pobycie w motelu bez klimatyzacji postanowiłem pojechać dalej. Czas mnie gonil nie miłosiernie.A towar trzeba było dostarczyć. Nie miałem już fajek ani i jedzenia. Pojechałem dalej. Po 100 km trafiłem na pierwszą stacje paliw. Fajek nie mieli ale za to kupiłem tytoń i bibułki które palone są na porządku dziennym. Wjeżdżając na skrzyżowanie zobaczyłem że jest całe zapchane. Widziałem wojsko z karabinami. To była nauka jazdy. Musiałem omijać wymijać stać wszystko w jednym czasie. Przypomniała mi się stara dobra szkoła nauki jazdy.

Zawsze marzyłem o prowadzeniu tirem. Od małego kręciła mnie adrenalina i sporty ekstremalne. Może nie wiele z moim zawodem jest to wspólnego, ale jaram się tym podobnie. Zrobiłem prawo jazdy na wszystkie możliwe kategorie od A do E. Zajęło mi to kilkanaście lat. Mogłem wyrobić się szybciej ale pochłaniała mnie praca której tak naprawdę nie lubiłem. Teraz mogę się pochwalić rozmaitym portfolio zawodów jakie wykonywałem. Pierw zdałem za pierwszym razem prawo jazdy dzięki nauka jazdy szczecin Ale nie o tym chciałem napisać. Chciałem opisać moją przygodę jaka przyda żyła mi się podczas wyjazdu do Afganistanu.

Pamiętam że w dniu mojego przybycia i spotkaniu trzech polaków zaczęła się ciekawa impreza z serwowanym tutejszym winem. Afgańczycy po mimo trwającej tam wojny są przyjaźnie nastawiona do turystów. Oczywiście pytali mnie czy jestem wojskowym. Sprawdzali też moje prawo jazdy szczecin które miałem od kilkunastu lat.Zdziwiłem się gdy spotkałem kilku polaków którzy przyjechali do Afganistanu sprawdzać jakieś pola naftowe.

Wiozę ze sobą dowód mojej pracy przez wiele lat jako kierowca. Podczas długiej jazdy po Afganistanie nie zawsze mogłem pozwolić sobie na relax. Droga była ciężka i straszna. Sami zobaczcie fotkę z mojej kabiny.
http://naukajazdy.etynkowski.szczecin.pl